#012 PASJONATKA – Co Magdalena Widłak – Langer sądzi na temat yogi jako części terapii?

Magdalena Widłak – Langer  z wykształcenia i zamiłowania jest psychologiem. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów podjęła współpracę z certyfikowanym trenerem w celu podwyższenia wiedzy, umiejętności, kompetencji oraz świadomości emocji.Uważa, że emocje determinują podejmowane przez nas decyzje. To właśnie z nią można porozmawiać w Wirtualnym Gabinecie Psychologa.

 

Agnieszka: W ostatnim czasie bardzo modne jest życie w rytmie SLOW, które jest związane z UWAŻNOŚCIĄ. Niezaprzeczalnie ma ono bardzo pozytywny wpływ na nasze życie. Czym uważność jest dla Ciebie?

 

Magdalena Widłak – Langer: To bardzo szeroki temat, jednak gdybym miała krótko odpowiedzieć, jest to robienie swoistego rodzaju stop-klatki w życiu codziennym. To pozwala mi na sprawdzenie jak się czuję i czego potrzebuję. Bardzo pomocna jest również medytacja, kiedy dodatkowo skupiam się na oddechu, czy joga, która jest dla mnie formą szerokiego skupienia na sobie (szczególnie kiedy praktykuje sama lub z jednym moich nauczycieli Shayem Peretzem).

 

Często temat uważności poruszam w Wirtualnym Gabinecie Psychologicznym. Uważam, że to bardzo ważny element życia, a tak wielu z nas go zaniedbuje lub nawet o nim nie wie.

 

Jesteś psychologiem oraz nauczycielką yogi. Czy yoga może mieć pozytywny wpływ na naszą psychikę? Czy może być ona częścią terapii ?

 

Magdalena: Jak najbardziej – joga jest system, który działa zarówno na ciało jak i na psyche. Bardzo często wykorzystuje się ją jako element terapii w zachodnich systemach terapeutycznych. Przykładowym programem terapeutycznym, który wykorzystuje jogę jest Terapia Simontona, skierowana do osób chorych onkologicznie. Praktykę jogi poleca się także osobom w depresji czy z obniżonym nastrojem.

 

Jest bardzo wiele sytuacji, w jakich joga może być pomocna. Jednak w przypadku chorób czy zaburzeń warto trafić do nauczyciela jogi, który się w tym temacie specjalizuje. Przykładowo dla osób chorych onkologicznie tworzy się dedykowane grupy do praktyki jogi, bo wielu pozycji (asan) nie powinny w danym stadium choroby wykonywać. Podobnie jest z zaburzeniami czy chorobami psychicznymi – joga wpływa na układ hormonalny, zatem to ważne by trafić do nauczyciela, który rozumie jak wykorzystać jogę w przypadku schorzenia czy choroby z jaką się zmagamy.

 

 

Moje kolejne pytanie dotyczy zazdrości w związku. Według mojej opinii jest ono często związane z brakiem miłości do siebie i nieradzeniem sobie z własnymi emocjami. Czy zazdrość może mieć pozytywny wpływ na związek? Czy zawsze wpływa na nią destrukcyjnie?

 

Magdalena: To bardzo ważne pytanie, na które nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od tego, czego dotyczy zazdrość i co z nią robimy. Jeżeli zazdrość dotyczy tego, że nasz partner spotyka się ze znajomymi, a my chcemy go mieć tylko dla siebie, to nie jest dobrze. Jeżeli niczego z tą emocją nie zrobimy, możemy doprowadzić do napięć, konfliktów i frustracji. To nie pomaga budować związku.

 

Natomiast jeżeli jesteśmy świadomi tego, że zazdrość się u nas pojawia i pracujemy z tą emocją, to może ona być dla na bardzo pomocna, bo może prowadzić do rozwoju nas samych, jak i relacji. Pułapka zazdrości polega na tym, że zakotwiczamy się w tej emocji, zamiast poszukiwać rozwiązań. To często powoduje, że zatrzymujemy się w miejscu, co powoduje niezadowolenie z siebie.

 

 

psychetee

 

 

„Pokochaj siebie jak tego, kogo kochasz najbardziej na świecie” to słowa Kelly Wilsona, które przeczytałam u Ciebie na blogu. Związany jest z warsztatem ACT, w którym brałaś udział. Według mojej opinii jest to też motto, którym powinniśmy kierować się na co dzień. Możesz rozwinąć ten temat? Czym jest terapia ACT?

 

Magdalena: To bardzo cenne, że poruszasz ten temat, dziękuję. Rzeczywiście te słowa warto potraktować jako codzienną mantrę. Dzięki temu, łatwiej nam będzie uważnie funkcjonować, tak by się nie zatracić w tym jak traktujemy innych i siebie.

 

Terapia akceptacji i zaangażowania (acceptance & commitment therapy, ACT) to jedna z najpopularniejszych metod psychoterapii i treningu psychologicznego, należąca do tzw. trzeciej fali. Steven Hayes z University of Nevada w Reno, to główna postać stojąca za ACT. Jest to również jeden z najważniejszych żyjących psychologów związanych z psychoterapią i behawioryzmem, który rozdzielił pokolenia psychoterapii behawioralnej na trzy fale.

 

W tym nurcie specjalista w pracy z klientem skupia się na tym, jaką ma on relację z tym co przeżywa (z dana myślą, emocją czy wspomnieniem). Przykładowo osoba, która ma trudności z wystąpieniami publicznymi, zarówno przed jak i po podjęciu współpracy ze specjalistą, może mieć myśl „źle wypadnę”. Jednak po pracy ze specjalistą będzie na tę myśl reagować inaczej, niż przed podjęciem pracy.

 

ACT opiera się na badaniach naukowych, a z drugiej strony podejmuje pytania dotyczące sensu życia, postawy oraz własnej natury. Zatem pomimo tego, że jest to nurt relatywnie „nowy”, to jednak ma silne naukowe korzenie, a badań w tym temacie z roku an rok jest coraz więcej.

 

 

psychetee

 

 

Kolejne moje pytanie dotyczy depresji – choroby XXI wieku. Coraz częściej dotyka ona coraz młodsze osoby. Skąd się bierze i jak sobie z nią radzić? Czy z pomocą może przyjść praktykowanie yogi?

 

Magdalena: Wiele zespołów naukowych, nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie „skąd bierze się depresja?”. Nie do końca też znamy tę chorobę, jednak badania nad nią wciąż trwają. Statystyki pokazują, że z roku na rok osób doświadczających depresji będzie więcej i jest to trend globalny. Niestety nie dotyczy to już tylko dorosłych, mówi się wzroście zachorowalności w przypadku dzieci, również w okolicy 10-tego roku życia.

 

Joga może być pomocna w depresji, jednak konieczna jest praktyka pod okiem fachowca i regularność. Badania Shallit i Hopkins potwierdzają zasadność stosowania jogi w przypadku depresji. Bikram joga w ośmiotygodniowym cyklu, gdzie zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu, wpłynęła na zredukowanie symptomów depresji. Inne badania Maren Nyer i Maya Nauphal z Generalnego Szpitala Massachusetts, wskazują na to samo. Ośmiotygodniowa praktyka bikram jogi, dwa razy w tygodniu spowodowała znaczącą redukcję symptomów depresji. Ponadto, obserwowalny był wzrost jakości życia, zadowolenia oraz polepszenia funkcji poznawczych jak i fizycznego funkcjonowania.

Bikram joga to jeden z wielu przykładów. W jodze ważne są pozycje (asany), które wpływają na funkcjonowanie organizmu, z układem hormonalnym włącznie.

 

 

Życie często pokazuje nam jak mądre są stare przysłowia przekazywane nam przez nasze mamy i babcie.  Możesz nawiązać do jednego z nich: „Kto z kim przystaje takim się staje”?

 

Magdalena: myślę, że to przysłowie, patrząc na badania psychologii społecznej, może mieć szerokie uzasadnienie. Będąc w określonej grupie ludzi, jesteśmy również w określonych rolach. To wpływa na nasze zachowanie oraz podejmowane decyzje.

 

Ponadto kiedy mamy bardzo częsty kontakt z określoną osobą, możemy przejąć jej sposób działania, a nawet system wartości. Bardzo wyraźnie widać to w grupach nastolatków (u których system wartości, osobowość jeszcze się kształtują) czy specyficznych grupach np. związanych z subkulturą, grupach więziennych czy zorganizowanych grupach przestępczych.

 

psychetee

 

Z czym kojarzy Ci się słowo: „Pasja” i jak rozwijanie pasji może wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne?

 

Magdalena: Pasja to dla mnie napędzanie. To co jest pasją, napędza do działania, realizacji. Chcę być w danej dziedzinie nie dla efektu, a dla samego bycia, możliwości doświadczania tego co za sobą niesie realizacja w danym obszarze.

 

W moim przypadku dotyczyło to studiów – zgłębianie wiedzy, wymiana spostrzeżeń i obserwacji z innymi specjalistami z mojej dziedziny, to jest coś co mnie napędzało wtedy, jak i dzisiaj. Nieustająco pragnę tę dziedzinę zgłębiać. 

 

Rozwijanie pasji sprawia, że realizujemy siebie, robimy to co jest interesujące, rozwijamy się. Bardzo często jest też tak, że identyfikujemy się z własną pasją, zatem mamy poczucie, że ona nas definiuje. Wówczas można powiedzieć, że rozwijanie pasji, to realizowanie siebie, podążanie za swoimi fascynacjami, potrzebami, poznawanie pewnej dziedziny w zgodzie ze sobą, a nie dlatego, że została nam narzucona.

 

Realizowanie swojej pasji, jeśli ją mamy, powoduje, że skupiamy się na swoich potrzebach i fascynacjach, a to wpływa na nasze samopoczucie. Nie od dzisiaj wiadomo, że osoby, które działają w zgodzie ze sobą, mają wolność w podejmowaniu decyzji i zarządzaniu swoim czasem zgodnie z potrzebami. To osoby które określa się jako szczęśliwe. Warto wiedzieć, że kiedy działamy wbrew sobie, narażamy siebie na poważne konsekwencje, jak chociażby choroba nowotworowa.

 

Zazwyczaj mamy do czynienia z Gabinetami Psychologicznymi offline. Ty prowadzisz Wirtualny Gabinet Psychologiczny. Jak powstał na niego pomysł?

 

Magdalena: prowadziłam dwa gabinetu stacjonarne w dwóch różnych miastach i zajęcia jogi w kilku miejscach. W pewnym momencie zorientowałam się, że bardzo dużo czasu spędzam w drodze „do” albo „z”. Ponadto wyjeżdżałam zawsze wcześniej biorąc pod uwagę ewentualne korki czy prace remontowe. Ilość czasu spędzanego na dojazdach, bardzo mi przeszkadzała. To był pierwszy impuls.

 

Jednak tak jak napisałaś Gabinety on-line nie były popularne. Dodatkowo podczas studiów cały czas usilnie wmawiano nam, że „praca on-line jest zła”. Zupełnie nie rozumiem dlaczego, choć słyszałam to w zasadzie jedynie od prowadzących starszych wiekiem. Może to kwestia stereotypów i przywiązania do tego co znane?

 

Ponieważ mówiły to osoby, które były dla mnie autorytetem w dziedzinie, chyba zbyt szybko i bezkrytycznie przyjęłam to za pewnik. Temat był dla mnie na tyle ważny, a jednocześnie pamiętałam to co mówili prowadzący, że zaczęłam szukać informacji w badaniach naukowych. Wiedziałam, że w USA czy UK, sesja on-line z psychologiem to codzienność. Z badań wynika, że miedzy sesją stacjonarną a sesją on-line nie ma żadnych różnic, dają takie same efekty. To spowodowało, że temat pracy on-line przestał mnie uwierać. Jednak te negatywne opinie od prowadzących na studiach spowodowały, że zaczęłam działać wirtualnie znacznie później.

 

Kolejnym impulsem byli moi klienci. Kontaktowały się ze mną osoby z całej Polski, a nawet świata. Okazało się, że działając tylko stacjonarnie, jestem w stanie pomóc znacznie mniejszej liczbie osób.

 

Trzeba także dodać, że wsparcie mojego męża w tym temacie było bezcenne. Wciąż zwracał mi uwagę na to, jak wartościowe może być prowadzenie gabinetu on-line, zarówno dla moich klientów, jak i dla mnie. I za to jestem mu bardzo wdzięczna.

 

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że była to jedna z lepszych biznesowych decyzji. Zarówno klienci jak i ja, nie marnujemy czasu i pieniędzy na dojazdy, parkowanie, możemy mieć sesję będąc w delegacji, nawet gdy jest to inny kraj czy szefa czasowa.

 

Okazuje się także, że jest to bardzo dobre rozwiązane dla rodziców wychowujących dzieci samodzielnie oraz rodziców dzieci niepełnosprawnych czy niemowląt. Wiele mam, ma szansę odbyć ze mną sesję dlatego, że jest ona on-line, zatem przy małym czy chorym dziecku, nie ma problemu z niemożnością wyjścia z domu, a sesję można przeprowadzić gdy dziecko śpi.

 

Agnieszka Herman

 

Skąd Twoje zainteresowanie człowiekiem i jego emocjami?

 

Magdalena: Od dzieciństwa człowiek mnie bardzo interesował – to jak czuje, dlaczego tak a nie inaczej, jak pewne sytuacje wpływają na stan umysłu. Od dziecka byłam także obserwatorem – zagłębiałam się w to jak działają inni. Myślę, że to wynika z mentalnej podróży w jaką zabrała mnie moja mama.

Kiedy byłam dzieckiem spotykała się ze znajomymi różnego pochodzenia, wyznania i orientacji seksualnej. Podczas spotkań poruszali oni mnóstwo różnych tematów, opierając się z rozmowach na filozofii czy religiach. To były dla mnie fenomenalne momenty –  z wypiekami na twarzy słuchałam tych rozmów i tego, że tak bardzo różni ludzie, mogą ze sobą spokojnie o tym rozmawiać, widząc dany temat, zupełnie inaczej. I to co dla mnie było bardzo cenne w tych rozmowach to to, że celem nie było przekonanie kogoś do racji, w ogóle nie było takiego założenia. Celem rozmów było podzielenie się tym, jak każda z osób widzi dany temat, świat. Myślę, że to w duży stopniu wpłynęło u mnie na zainteresowanie człowiekiem we wczesnym dzieciństwie, a w późniejszym okresie powodowało rozwijanie tego zainteresowania.

 

Myślę, że nie bez znaczenia jest również zawód mojej mamy – jest pedagogiem. To powoduje, że patrzy na świat zupełnie inaczej  niż np. ekonomista. Zatem pewnie to za jej sprawą ja widziałam świat nieco inaczej, już jako dziecko. Pamiętam, że wiele moich koleżanek mówiło mi, że chciałoby mieć taka mamę, z którą można porozmawiać, nawet o problemach albo błędach i być wysłuchanym, a nie dostać szlaban na telewizję. I rzeczywiście jak sięgam pamięcią, to z moją mamą poruszałam wiele tematów, jak np. ten związany a aborcją – czy usunięcie ciąży z gwałtu jest moralne czy nie? A miałam wtedy 13 lat. Nie usłyszałam od mojej mamy „jak dorośniesz to się dowiesz”, tylko przeprowadziła ze mną bardzo ciekawą debatę na ten temat.

 

 

PASJONATKA

 

Dla rozluźnienia mam jeszcze dwa pytania „z innej beczki”. Kocham marzyć. Mam nadzieję, że Ty także.
Wyobraź sobie, że jestem złotą rybką i mogę spełnić Twoje trzy życzenia. O co byś mnie poprosiła?

 

Magdalena: To zabawne, w jednym z ostatnich wywiadów dostałam dokładnie takie samo pytanie. I niewiele się od tamtego czasu zmieniło.

 

Chciałabym, żebyśmy mieli większą świadomość dotyczącą psychicznego i duchowego obszaru życia. Dotyczy to każdego z nas, a jednak wciąż wiemy na ten temat niewiele. Te obszary są ważniejsze niż można sądzić – ich znajomość i rozwijanie, ma silny związek z satysfakcją życiową i poczuciem szczęścia.

 

Mogłabyś także spełnić moje marzenie o tym, byśmy bardziej siebie szanowali, bez oceniania, etykietowania, obwiniania. Jako naród mamy z tym ogromny problem, a system pruskiej edukacji nie pomaga – opiera się głównie na ocenie i etykietowaniu. Pod przykrywką stwierdzenia „mam prawo mówić co myślę”, kryje się krytyka, ocenianie, a nawet mowa nienawiści. Nie rozumiany różnicy pomiędzy wyrażaniem własnego zdania a oceną, ranieniem drugiego człowieka. Mam wrażenie, że mamy deficyt empatii, otwartości i zrozumienia. To upośledza relacje, powoduje, że sami ze sobą nie czujemy się dobrze.

 

Trzecim życzeniem byłoby podążanie za tym czego chcemy, a nie za tym czego oczekują od nas inni. Bardzo często podążamy za oczekiwaniami innych, robiąc coś czego wcale nie chcemy, co dla nas nie ma znaczenia, wartości. A przecież mamy tylko jedno życie, nikt nie odda nam tego czasu, który minął. Zatem warto wykorzystać ten czas na własną korzyść – poświęcić go na poznanie siebie, swoich wartości i potrzeb i podążać za nimi. To bardzo dobre kierunkowskazy.

 

 

Jaki jest Twój ulubiony sposób relaksu?

 

Magdalena: Jest ich kilka – lubię praktykować jogę, medytację, wybrać się do lasu i oglądać naturę albo będących tam ludzi, przeczytać dobrą książkę czy wybrać się do teatru. W celach relaksu lubię także robić nic – kilka minut powpatrywać się w sufit, nie angażując swojego ciała ani umysłu w działanie. Nie zawsze bywa to łatwe, jednak wracam do tego, żeby odciążyć umysł od nadmiaru bodźców.

 

Co uznajesz za swój największy życiowy sukces?

 

Magdalena: To bardzo trudne pytanie, bo chyba przestałam myśleć o życiu w taki sposób. Z pewnością bardzo doceniam miejsce w jakim jestem w sensie zawodowym, bo od dziecka widziałam, że będę psychologiem i nie tylko to zrealizowałam (ukończyłam studia), lecz rzeczywiście tym psychologiem jestem, czynnie pracując i to na własnych zasadach. W Polsce wcale nie jest to takie proste.

 

Doceniam także relacje jakie obecnie buduję, które opierają się na autentyczności, szacunku i uznaniu granic. Dotyczy to moich przyjaciół oraz rodziny. Kiedyś w kategoriach życiowego sukcesu myślałam o związkach, bo przecież wcale nie łatwo się znaleźć kogoś, z kim będzie nam się dobrze szło przez życie, a obecnie jestem w takim związku już kilkanaście lat.

 

Zwieńczeniem tego jest moja postawa życiowa –  nauczyłam się podążać za swoimi wartościami i potrzebami, nawet jeśli komuś to się bardzo nie podoba. Nawet jeżeli mam zostać odrzucona albo ukarana za bycie autentyczną, potrafię to przyjąć i się na to zgodzić. Kiedyś bardzo się buntowałam i zabiegałam o to, by pokazać tej sobie, że mnie nie rozumie. Chciałam udowodnić, z to co robie jest dobre, by przekonać do siebie tę druga osobę. Z biegiem czasu zrozumiałam, że to tak nie działa. A nic nie daje tyle wolności, co życie w zgodzie ze sobą, jakkolwiek banalnie to nie brzmi.

 

Agnieszka Herman

Do kolejnego zaczytania :-*

Agnieszka Herman

11 Comments

  • Karolina/Nasze Bąbelkowo

    Bardzo ciekawy wywiad, natomiast ja nie jestem pewna, czy wytrzymałabym na zajęciach yogi. Nie umiem chyba się tak skupić, wyciszyć i uelastycznić 😉 U mnie na problemy lepiej działa bieganie, taniec albo jazda na rowerze.

    • Pasja i Rozwój

      Miałam podobne obawy, ale czas mi upłynął nawet nie wiem kiedy.

    • Psyche Tee – Wirtualny Gabinet Psychologiczny

      Cieszę się bardzo, że wywiad przypadł Ci do gustu 🙂

      Wiele osób mówi o tym, że spokojna joga, na której nie może na się spocić, to nie dla nich. Jednak bardzo często jest to przekonanie, które ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Polecam się otworzyć na jogę – pójść na kilka różnych zajęć, do różnych nauczycieli. możesz być bardzo zaskoczona tym jak będziesz się czuć w trakcie praktyki i po 🙂

      A jeśli masz obawy dotyczące elastyczności i stopnia rozciągnięcia ciała, to joga jest właśnie dla Ciebie! 🙂

  • Honorata

    Uwielbiałam jogę. Czułam się po niej świetnie! Żałuję, że w mojej miejscowości zrezygnowano z tych zajęć.

    • Pasja i Rozwój

      Honorata ja włączam sobie jogę na YOUTube i ćwiczę w domu. Zmobilizowałam się trochę z rozsądku, bo mój kręgosłup wołał już o to abym się o niego zatroszczyła 😉

    • Psyche Tee – Wirtualny Gabinet Psychologiczny

      Bardzo polecam jogę, tak jak napisała Agnieszka z Youtube lub inną platformą, jeżeli nie masz możliwości iść na zajęcia “na żywo”:)

      Sprawdź także czy nie ma kogoś, kto prowadzi bardziej kameralne zajęcia lub nawet indywidualne. To niekoniecznie musi być w siłowni czy klubie sportowym 🙂

  • anna

    Joga zalecana jest często tym pacjentom, którzy chorują psychosomatycznie, na przykład z powodu stresu. I o dziwo zwykli lekarze nie boją się “przepisywać” jogi niekiedy zamiast zwykłych lekarstw.

    • Pasja i Rozwój

      No i za to należy im się szósteczka. Chwała lekarzom, którzy próbują najpierw leczyć naturalnymi sposobami, zamiast przepisywać lekarstwa, prawda?

      • krystynabozenna

        Jednym słowem każdy z nas potrzebuje resetu i odpoczynku, nawet w ciągu dnia na krótko 🙂
        Ciekawy wywiad 🙂

    • Psyche Tee – Wirtualny Gabinet Psychologiczny

      Anna, to bardzo mnie cieszy co napisałaś, że lekarze nie obawiają się polecać jogi. Ja mam nieco inne doświadczenia 😉

      Fantastycznie, że środowisko medyczne wreszcie zaczyna korzystać z tego, co dla nas dobre, a co istnieje dłużej, niż sama medycyna 😉

      Czy Ty praktykujesz jogę?

  • Joanna

    Bardzo ciekawy wywiad. Chodzę za zajęcia taneczne i instruktor stwierdził, ze grupa nie potrafi prawidłowo oddychać w tańcu. Podobno joga mogłaby pomoc .

Leave a reply

Comment
Name
E-mail