słowa

SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA…..

Słowa mają ogromny wpływ na to co otrzymujesz?  Zawsze otrzymujesz to, o czym mówisz.
Twoje słowa warunkują to, co otrzymujesz i jakie jest Twoje nastawienie do świata.
Chcesz poważnie pracować nad swoim szczęściem?
Jeśli Twoja odpowiedź brzmi: TAK:
– mów o sobie dobrze
– unikaj przedstawiania siebie w złym świetle.
Musisz uświadomić sobie, że nie będziesz się czuła dobrze, jeśli:
-masz pretensje do siebie
-masz pretensje do swojej pracy
-masz pretensje do rodziny oraz znajomych
-masz pretensje do tego co Cię otacza.
Zmień swój sposób mówienia. Będzie to wymagało od Ciebie ogromnej pracy i dyscypliny, ale uwierz mi: Warto!
Będziesz się wyróżniać z tłumu, ale czyż doskonałość nie jest wyróżniona?
Ludzie chcą być szczęśliwi, jednak niewielu z nich chce nad ty popracować. Nie chcą zmieniać nic w swoim życiu, zachowaniu, w tym co myślą i mówią. Trzeba być naprawdę zdeterminowanym, aby poprowadzić woje życie do poprawy.
Najlepsze co można zrobić dla osoby, która znajdzie się w opałach to uświadomić jej, że sama jest odpowiedzialna za to, co ją spotyka w życiu. Co wówczas może zrobić? Jak nad sobą pracować?
Słowa mogą nas osłabiać, ale mogą także wzmacniać.
Jeśli mówisz: „spróbuję”, dajesz znać, że nie panujesz nad sytuacją. Słowo to sygnalizuje, że zrobisz coś lub nie. Sygnalizujesz, że nie jesteś wystarczająco zdeterminowany, aby cel osiągnąć.
Zastąp słowo: „spróbuję” słowem, „zrobię to”. Demonstrujesz wówczas wolę realizacji zamierzenia, wolę osiągnięcia celu.
To w jaki sposób wypowiesz zamiar osiągnięcia celu wpływa na to, jak postrzegają nas inni.
Często spotykamy osoby, które narzekają na pamięć. Ich pamięć rzeczywiście jest beznadziejna, ponieważ tego oczekują. Słowa mają siłę sprawczą.
Udowodniono naukowo, że nigdy niczego nie zapominamy. Posiadamy w głowie komplet informacji. Problemem jest jednak dostępność do tych informacji. Na przykład zapominamy czyjegoś nazwiska, a w następnym dniu sobie je przypominamy. Nazwisko nie ulotniło się a następnie po 24 h wskoczyło do głowy z powrotem. Ono tam cały czas było, tylko nie potrafiłaś go przywołać.
Jak myślisz, co należy z tym zrobić?
Myślę, że należy wpajać swojej podświadomości program „wszystko pamiętam”. Wówczas zauważysz poprawę i Twój dostęp do informacji będzie coraz lepszy. Postaraj się podświadomie oczekiwać, że zapamiętasz nazwiska, numery telefonów, a wówczas zauważysz, że będzie Ci się to udawać.
Pomocne w tym mogą być AFIRMACJE.
Jeśli nie wiesz czym jest afirmacja, wyjaśniam po krótce. Afirmacja to pozytywna myśl, którą sobie nieustannie powtarzasz. Kiedy ich używasz skup się na wartościowych dla ciebie myślach, aby je utrwalić w swojej podświadomości.
Uporczywie powtarzana afirmacja zakorzeni się w Twojej podświadomości. Afirmacjami można pomagać sobie w różnych sytuacjach życiowych, w relacjach ze światem, z ludźmi itd.
Jestem przekonana, że jeśli zaczniesz właściwie stosować afirmację i uczynisz, że będą stałym elementem Twojego życia, odkryjesz jak wielką mają moc. Jest to łatwe w użyciu narzędzie, ale jakże potężne.

JAK PRACOWAĆ Z AFIRMACJAMI?

Oto kilka prostych wskazówek.

Jest kilka zasad, którymi należy się kierować formułując swoje własne afirmacje:
1/ Nie używaj słów: „nie chcę ……”
– myśli bowiem będą się skupiać na tym czego nie chcesz. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Zawsze mów czego chcesz, a nie co chciałbyś uniknąć.
2/ Afirmacje są o wiele skuteczniejsze, jeśli wypowiesz je na głos, bądź wypiszesz. To bowiem pomaga zachować ją w głowie. Angażujesz się fizycznie i wzmacniasz ją.
3/Bardzo ważne jest powtarzanie, tak często jak to możliwe.
Gorąco polecam afirmacje Luise Hay „Pokochaj swoje życie”, które możesz nabyć tutaj:

AFIRMACJE LUISE HAY

Miłego dnia dla Ciebie kochana 🙂

agnieszka-herman

3 komentarze

  • Sztuka Retuszu || Sit Zone Art 10 lutego 2017 at 14:33

    Tak zupełnie na marginesie: ten tytuł („Słowa, słowa, słowa”) kojarzy mi się mało pozytywnie. To jest: z „dyskusją” reżyserki filmu „Big Love” (Barbarą Białowąs) z krytykiem filmowym (Michałem Walkiewiczem). Pada tam takie hasło jako podsumowanie całego wywiadu i czytając ten tytuł u Ciebie, nie mogłam się pozbyć głosu pani Białowąs z głowy 😀

    Niemniej nie zgadzam się z tym, że zawsze otrzymujemy to, o czym mówimy. Gdyby tak było, świat byłby prostszy. Nasze nastawienie też nie warunkuje tego, co od świata otrzymujemy, choć na pewno się na to składa. Zaś same słowa to tylko element składowy. W przeciwnym wypadku powtarzanie sobie, że jest się genialnym i nikt nie może się z nami równać, sprawiałoby, że bylibyśmy genialni – a najczęściej sprawia tylko, że środowisko postrzega nas jako zapatrzonych w siebie dupków.
    Gdybyś napisała, że dostajemy w to, w co wierzymy, byłabym skłonna uwierzyć – jeśli bowiem wierzymy w swój sukces, podświadomie dążymy do niego, nawet gdy akurat coś się nie powiedzie. Ale otrzymywanie tego, co mówimy? To już jest dość naciągana teoria…

    Reply
    • Pasja i Rozwój 10 lutego 2017 at 16:00

      Nie znam dyskusji Pani Białowąs z krytykiem filmowymi, ale chętnie się z nią zapoznam.
      Każdy ma prawo do swojego zdania.
      Dla mnie wiara, słowa, nastawienie oraz czyny są nierozerwalnie związane ze sobą. To w co wierzę- mówię.
      Nie chodzi o to aby powtarzać sobie coś, w co nie wierzysz. Chodzi o samoakceptację i wiarę w to, że jesteśmy wyjątkowi, że możemy osiągnąć wiele w swoim życiu. Uważam, że za wiele jest osób na świecie, które zupełnie bezpodstawnie sobie dowalają, nie potrafią znaleźć u siebie żadnych pozytywów, nie doceniają same siebie, nawet za drobne rzeczy.
      Samoakceptacja jest pierwszym krokiem do osiągania tego w co wierzymy.
      Samoakceptacja jest tez pierwszym krokiem do osiągnięcia szczęścia w związku, w rodzinie.
      Afirmacje pomagają nam pracować właśnie nad samoakceptacją.

      Reply
  • Kasia 19 lutego 2017 at 11:33

    Nie wierzę w afirmacje, wierzę w poczucie własnej wartości, rozmowy z mądrymi ludźmi, własne przemyślenia. Dużo prawdy jest w tym, co piszesz i rzeczywiście niewielu osobom udaje się samodzielnie coś zmienić w życiu. Potrzebują bodźca, a takie teksty są takimi właśnie regularnymi bodźcami 🙂

    Reply

Leave a Comment