Praktyka Wdzięczności praktyką miłości

Zastanawiałaś się kiedyś czym jest wdzięczność? Dlaczego z każdej strony słyszysz hasła typu: „Praktykuj wdzięczność! Dzięki tej praktyce odzyskasz spokój i własne życie!”? To tylko nieliczne argumenty przesyłane ci z otoczenia. W Social mediach czy Google, a może też od znajomych, jesteś bombardowana tego typu newsami.

dzisiaj opowiem ci swoją historię. Czym wdzięczność jest dla mnie. Jak mi pomogła w życiu. Mam nadzieję, że choć odrobinę Cię zainspiruję i przekonasz się, że warto. Warto poświęcić 5 minut dziennie, bo tylko tyle zajmuje Praktyka Wdzięczności.

Moje studium przypadku:

Miałam plany i marzenia ( pewnie jak większość z nas). Jednak życie szybko je zweryfikowało.

Sytuacje, które jedna za drugą spadały na mnie jak grom z jasnego nieba bardzo mocno mnie przytłoczyły. I tak:

Utrata pracy w czasach kryzysu. Brak możliwości znalezienia kolejnej przez długi okres czasu.

Przy czym byłam matką samotnie wychowującą dzieci i miałam niespłacone wówczas kredyty na karku.

Zanim straciłam pracę, miałam wielu znajomych. Jej utrata mocno zweryfikowała, kto tym przyjacielem tak naprawdę był.

Kto był w tej przyjaźni szczery.

Czułam, że życie moje się wali… Strach przed dniem jutrzejszym paraliżował moje myśli i działania.

Miałam dni, kiedy myślałam sobie, że nie chcę żyć. Tak było około 10 lat temu.

 

Pewnego dnia przypadek sprawił, że trafiłam na PRAKTYKĘ WDZIĘCZNOŚCI.

Choć nie! To nie był przypadek. Nie wierzę w przypadki. To była moja wiara w to, że wszystko co dzieje się w naszym życiu, dzieje się z jakiegoś konkretnego powodu.

To były moje ciche prośby i wołanie o pomoc! Już wtedy wiedziałam, że to na czym się skupiamy, to dostajemy.

I pewnie spytasz: To dlaczego straciłaś pracę? Dlaczego partner Cię opuścił?

Odpowiedź jest prosta. Właśnie na tym się skupiałam. Strach i lęk o to, że stracę partnera i pracę sprawił, że właśnie to otrzymałam.

 

No, ale do tak zwanego brzegu. Jak pomogła mi PRAKTYKA WDZIĘCZNOŚCI? Jakie są moje początki?

Uwierz mi, wtedy jeszcze nie wierzyłam w MOC WDZIĘCZNOŚCI. Ja dopiero ją testowałam. Na moje szczęście, nic mnie nie kosztowała, z wyjątkiem czasu. Ale byłam gotowa oddać te 5 minut na PRAKTYKĘ, która miała zmienić moje życie. Wiesz? Ryzyk, fizyk…. Na takie ryzyko byłam gotowa 😉 Ciebie też do tego zachęcam 😊

Wtedy miałam zwykły zeszyt, w którym wypisywałam sobie rzeczy drobne, te które mnie otaczały i które sprawiały, że czułam się z nimi dobrze. Wypisywałam osoby, sytuacje, wszystko to co sprawiało, że mój nastrój był pozytywny.

No i zaczęła dziać się MAGIA. Zaczęłam przyciągać coraz więcej takich sytuacji i pozytywnych zdarzeń. Przestałam się bać .

Muszę Cię jednak uprzedzić. Pozbyłam się lęku, który był dla mnie paraliżujący i sprawiał, że nie mogłam działać. Tego się definitywnie pozbyłam.

Strach i lęk czuje każdy z nas .

Ja także go czuję. Z tym jednak wyjątkiem, że teraz umiem go kontrolować. Pomaga mi w tym PRAKTYKA WDZIĘCZNOŚCI. Pozwala go poskromić.

Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt praktykowania wdzięczności, o którym chcę ci powiedzieć.  Przyciąga ona Miłość do Twojego życia. Miłość do siebie i do innych. Miłość do Ciebie. Dlatego też bardzo lubię ją nazywać nieco inaczej niż inni. Dla mnie to PRAKTYKA MIŁOŚCI.

W tym WORKBOOKU możesz zobaczyć jak poskromić stres. Rób to tam gdzie masz ochotę i przestrzeń.

Praktyka Wdzięczności

Daj mi znać w komentarzu czy już praktykujesz wdzięczność i czym ona dla Ciebie jest.

Agnieszka Herman

Całuję

Aga

 

 

Leave a reply

Comment
Name
E-mail