KILKA PYTAŃ DO PANI SWOJEGO CZASU

  • Olu, na początek powiedz w jaki sposób zostałaś Panią Swojego Czasu. Czy zawsze byłaś osobą dobrze zorganizowaną?

To zależy jak na to spojrzeć. Według schematycznego (i nieprawdziwego) myślenia o zorganizowanej osobie, czyli o takiej, która prędzej padnie ze zmęczenia, niż cokolwiek odpuści – to tak. Kiedyś byłam bardzo zorganizowaną osobą. Zawsze taka byłam. Zawsze wszystko miałam na czas, zawsze sama byłam na czas, w 100% w gotowości, dla każdego, wszędzie i zawsze. Tylko niestety jakoś nie pamiętałam o sobie i o swoich pragnieniach i marzeniach.
Teraz również jestem zorganizowana, ale ta organizacja wygląda inaczej. Patrzę na swoje życie, swoje oczekiwania i potrzeby i myślę o tym, co dla mnie najważniejsze. I tak się organizuję, żeby te elementy stawiać na pierwszym miejscu, a nie społeczne oczekiwania wobec mnie.

Pani Swojego Czasu i Agnieszka Herman

  • Kobiety na co dzień bardzo często muszą stawić czoła wielu wyzwaniom. Realizują wiele ról społecznych jednocześnie, co powoduje stres i przemęczenie wielu z nich? Badania Komisji Europejskiej wykazują, że na obowiązki w domu mężczyźni przeznaczają 9 godzin tygodniowo, natomiast kobiety 26 godzin. Nieustannie pokutuje przekonanie, że to kobieta powinna sprzątać, gotować, zajmować się dziećmi nawet jeśli tak jak jej partner pracuje czy prowadzi biznes. Jak według Ciebie, my kobiety możemy w tym wszystkim odnaleźć siebie? Jak możemy się realizować?

Tak, jak chcemy. Zwyczajnie. Pod warunkiem, że chcemy.
Problem polega na tym, że lubimy mówić: „pokutuje przekonanie”, a tak naprawdę to MY budujemy te przekonania. To my – kobiety uważamy, że w domu trzeba tyle sprzątać (zapytajcie pierwszego lepszego faceta czy uważa, że aż tyle czasu w domu trzeba poświęcić na sprzątanie), to my uważamy, że zorganizowana kobieta to taka, która ma porządek wkoło.
Cudze oczekiwania co do tego kim mamy być, co mamy robić i jak się realizować są … cudze. A Twoje życie jest … Twoje. Ty i tylko Ty decydujesz czy bierzesz na siebie te oczekiwania i czy chcesz je realizować. Ja zdecydowałam, że nie chcę i ponoszę tego konsekwencje (np w postaci teściowej, która za każdym razem gdy nas odwiedza narzeka, że mamy w domu tak, a nie inaczej).

Pani Swojego Czasu

  • P jak perfekcjonizm. Co o nim sądzisz?

Zdrowy jest ok – pomaga w doskonaleniu się. Jestem bardzo daleka od myślenia, że mamy być najlepszą wersją siebie, ale w różnych obszarach życia faktycznie staram się doskonalić i czerpię z tego radość. Lubię coraz szybciej jeździć na rowerze i pokonywać coraz trudniejsze dystanse. Lubię mieć coraz lepsze produkty w moim biznesie.
Ale perfekcjonizm jest wg mnie dobry tylko wtedy, gdy mi pomaga, a nie wtedy, gdy mnie hamuje. A bardzo wiele kobiet ma włączony zły perfekcjonizm, który powoduje, ze w dążeniu do ideału nie robią nic, bo to, co zrobią nigdy nie będzie idealne.

  • Olu jesteś osobą pełną życia. Co daje ci takiego POWERA do życia?

Sen, seks, ruch i zdrowe jedzenie 🙂
I choć się uśmiecham, to mówię to zupełnie serio. W dzisiejszym zagonionym świecie o tych czterech elementach życia zapominamy najszybciej, a one są najbardziej banalne i najprostsze. A tak poza tym to ostatnio często włącza mi się myślenie, że ja pierdziu, jeszcze tylko jakieś 40 lat będę tylko na tym świecie (w 2019 roku skończę 40 lat), to chyba lepiej to życie przeżyć fajnie, niż niefajnie co?

  • Ulubiony sposób relaksu ( bo zakładam, że taki masz ) …..

Mam wiele sposobów na relaks i wybieram jeden z nich w zależności od tego jak się mam i jakie mam możliwości.
Z jednej strony uwielbiam ścierać się fizycznie. Ale tak wręcz do granicy bólu – 12 godzin chodzić z plecakiem po górach i spać w chaszczach, przejechać 150 km na rowerze, spocić się. Z drugiej – bardzo lubię ciszę i spokój z książką, bo książki czytam od zawsze i namiętnie. Lubię malować i rysować, spacerować z kijami nad Wisłą. Lubię grać w planszówki. Zamknąć się w łazience, zostawić za sobą całą rodzinę i wziąć godzinną kąpiel.
W większości przypadków mój relaks odbywa się z dala od ludzi 🙂

  • MOIM NAJWIĘKSZYM SUKCESEM JEST …..

Moje obecne życie. Cieszę się, że kiedyś miałam odwagę i podjęłam decyzję o zmianie 🙂

  • MOIM MARZENIEM JEST ……

Mam tylko jedno marzenie – żeby ktoś wreszcie wynalazł lekarstwo na chorobę mojego syna.
Może wytłumaczę moje podejście do marzeń – otóż poza tym jednym – nie mam żadnego, gdyż generalnie uważam, że cokolwiek bym sobie zamarzyła – to jeśli tylko chcę – mogę to zrealizować. Może nie teraz, nie jutro i nie za 5 lat, ale kiedyś na pewno. A jeśli czegoś bardzo chcę, to staje się to moim planem. Niestety na chorobę syna nie mam wpływu, dlatego lekarstwo na to jest moim marzeniem.

 

Pani Swojego Czasu

  • Zapewne masz w swoim życiu chwile, kiedy ci się zupełnie nic nie chce. Chyba, że się mylę Co wówczas robisz?

Oczywiście, że mam – przecież każdy takie ma 🙂
Mam dwa różne podejścia do tego. Pierwsze jest wtedy, gdy analizuję moje „nie chce mi się” i dochodzę do wniosku, że wynika ono ze zmęczenia, przepracowania i nie naładowanych baterii. Wtedy nie zmuszam się do pracy, tylko wręcz przeciwnie – ładuję baterie, odpoczywam, regeneruję się. Paradoksalnie te sytuacje mają bardzo rzadko miejsce, bo ja jestem niesłychanie świadoma swoich zasobów energetycznych i zwyczajnie nie pozwalam im na wyczerpanie się, to znaczy ładuję je regularnie. Ja po prostu znam siebie i wiem jak wygląda cykl mojej pracy i mój cykl energetyczny. Łączę to dodatkowo z naszym kobiecym cyklem miesięcznym i zwyczajnie wiem, kiedy powinnam mieć luźniejszy dzień, a kiedy będę pełna werwy i energii.
Natomiast takie zwyczajne „nie chce mi się”, które ludzi popycha do szukania motywacji cholera wie gdzie, dla mnie są po prostu momentem na włączenie samodyscypliny. Doskonale wiem jak działa motywacja i kiedy jest jej dużo, a kiedy jej nie ma. Nie oczekuję, że zawsze mi się będzie chciało.
Nie znam nikogo, kogo podziwiam, i komu się zawsze chce. Wręcz przeciwnie – Ci, których podziwiam, jak najbardziej mają momenty, że tej motywacji nie ma, a mimo wszystko działają. Bo życie nie jest jednym wielkim hajem i szerokim amerykańskim uśmiechem 🙂
Ja planując jakiś projekt doskonale wiem, że przyjdzie taki moment, kiedy nie będzie mi się chciało i dlatego tak planuję jego realizację, żeby wziąć to pod uwagę.

  • Czy zgadzasz się z twierdzeniem, że w życiu ważne jest bycie życzliwą dla siebie oraz innych? Co o tym sądzisz?

Przede wszystkim dla siebie, bo nie wyobrażam sobie bycia życzliwą dla innych, jeśli nie umiemy tego w stosunku do siebie samej. To znaczy bardzo wiele kobiet jest najlepsza na świecie dla innych i innym nieba uchyli, a sobie nie, ale to tak naprawdę nie wynika z życzliwości tylko bardzo często z potrzeby bycia potrzebną, którą zaspokajają właśnie tak. I prędzej czy później wychodzi to kobietom bokiem, szczególnie wtedy, gdy Ci „inni” nie doceniają tej „życzliwości”. A nie muszą, bo o nią nie prosili.
Generalnie ja wierzę, że dobro do nas wraca w takiej czy innej postaci. Dlatego ja zawsze zakładam pozytywne intencje. I gdy ktoś do mnie pisze wiadomość: „nie mogę słuchać Twojego okropnego głosu”, to ja odpowiadam: „A ja mimo wszystko życzę Ci miłego dnia” 🙂

 

  • Często „wyskakujesz z lodówki” (nie tylko ze sprzedażą) 😉 A tak nawiasem mówiąc uwielbiam Twój sposób sprzedaży i promocji. Jesteś w tym świetna!!! Za każdym razem, kiedy wypuszczasz na rynek nowy kurs czy produkt, stosujesz triki, którymi zaskakujesz potencjalnego klienta. Sprzedaż jest bolączką wielu osób. Podpowiesz w jaki sposób nauczyłaś się tej kompetencji? Czy masz jakieś ulubione kursy bądź książki, które były dla Ciebie inspiracją?

Nie zgadzam się z tym, że stosuję triki. Triki wg mnie niebezpiecznie blisko stoją manipulacji, a ja się nie zgadzam na manipulację i jej nie stosuję. Ja po prostu tworzę produkty, `z którymi się identyfikuję, z których sama korzystam i mówię o tym na prawo i lewo. I tyle.
Nie wstydzę się sprzedaży, bo nie ma czego. To praca jak KAŻDA inna. Nie namawiam na siłę, nie wciskam kitu, nie kłamię, nie sprzedaję chińskich bubli, więc nie widzę problemu.
Jak się tego uczyłam? W zasadzie nijak. Akurat sprzedaży nie uczyłam się nigdzie i u nikogo. I kiedyś byłam w niej beznadziejna, bo sprzedawałam coś, w co sama nie wierzyłam, że działa. Gdy zaczęłam tworzyć PSC okazało się, że jestem rekinem sprzedaży, uwielbiam to i wymyślanie strategii promocji, reklamy i marketingu to jedno z ulubionych zajęć w moim biznesie.
A sprzedaży najlepiej się uczyć w praktyce. Każda sprzedaż jest inna, bo produkty są inne i klienci są inni. Strategia, która działa u koleżanki i przynosi jej setki tysięcy może zupełnie nie działać u Ciebie i nie przekonasz się o tym, dopóki nie przetestujesz tego u siebie.
Sprzedaż to ciągłe testowanie, sprawdzanie, wdrażanie, od nowa testowanie i ponowne sprawdzanie. I ciągłe wyczuwanie trendów, nowości i trzymanie ręki na pulsie. Ktoś kto oczekuje, że zrobi raz i potem będzie tylko patrzył jak mu pieniądze płyną nigdy nie będzie dobry w sprzedaży.

Dzienniczek Przyjemności

  • Jak sądzisz czy znajomość naszych talentów czy mocnych stron ułatwia proces sprzedaży?

Oczywiście. Powiedziałabym wręcz, że jest kluczowa.
Znając swoje talenty wykorzystujesz właśnie te talenty zamiast zastanawiać się i tracić czas nad tym, by stawać się kimś, kim nie jesteś.
Podam konkretny przykład – moim talentem wg testu Gallupa jest optymizm i faktycznie – zarażanie ludzi optymizmem przychodzi mi bez najmniejszego trudu. Ja nie muszę się starać pozytywnie myśleć – ja zawsze pozytywnie myślę – bo to mój talent po prostu. Dodatkowo moją ulubioną rolą zespołową wg testu Belbina jest tzw. lokomotywa – zarażanie ludzi entuzjazmem i „ciągnięcie” ich do działania to coś, co robię bezwiednie i naturalnie. I siłą rzeczy te właśnie elementy wykorzystuję w sprzedaży. Ktoś kto ma talent w analitycznym myśleniu będzie i powinien sprzedawać inaczej 🙂

  • I jeszcze pytanie na temat Twojego nowego e-booka „Czas na biznes online. Jak wystartować i nie splajtować?” Nie będę pytała o to co znajdziemy w samym e-booku lub czego tam nie znajdziemy, ponieważ te informacje znajdziemy na stronie PSC . Interesuje mnie co skłoniło Ciebie do napisania e-booka o tak kontrowersyjnym temacie? Może nawet nie wiem czy kontrowersyjnym, ale na pewno będącym bolączką wielu osób. Bardzo często osoby zakładają działalność i już na samym początku działalności boją się właśnie tego aby nie splajtować. Co było głównym powodem?

 

Według mnie ten temat zupełnie nie jest kontrowersyjny. Zresztą dla mnie w ogóle nic nie jest kontrowersyjne, bo żyję zgodnie z zasadą, że nic co ludzkie nie jest mi obce. Dlaczego go napisałam? Bo problem na obecnym rynku biznesów online polega na tym, że często za uczenie biznesu online biorą się osoby, które ten temat ledwo liznęły, albo co gorsza – takie, którym żaden biznes nie wyszedł i wzięły się za uczenie innych jak ten biznes robić.
Ja w biznesie online siedzę po uszy i ponieważ Pani Swojego Czasu rozwija się w imponującym tempie, to z każdej strony dostaję pytania jak to zrobić, jak zacząć, jak rozwinąć i jak … nie splajtować. A zwyczajnie nie mam możliwości odpisywać indywidualnie każdemu, więc postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem.
Drugi powód jest związany właśnie z tym doświadczeniem. Otóż wiele osób przekazuje nam bardzo mądre treści ale bardzo mało pokazuje swoje realne doświadczenie, realne liczby, problemy, dylematy, zarobki i wyzwania. A ja uwielbiam się uczyć poprzez doświadczenie, a nie teorię, dlatego postanowiłam, że w tym e-booku będzie całe case study pokazujące jak rozwijała się PSC, jak miesiąc po miesiącu działałam, co planowałam, jaką miałam strategię, jakie projekty realizowałam, ile chciałam zarobić, ile naprawdę zarobiłam itp.

Olu dziękuję za wywiad i z całego serca życzę Ci spełnienia marzenia :-*

 

Agnieszka Herman

 

Do kolejnego zaczytania 🙂

Agnieszka Herman

 

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Pasja i RozwójemilaPatrycjaBeata Herbataada Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ada
Gość
ada

Wspaniała kobieta, inspirujaca i stale usmiechnieta 🙂

Beata Herbata
Gość

Bardzo ciekawy wywiad i interesująca postać 🙂

Patrycja
Gość
Patrycja

Bardzo ciekawy wywiad. Również jego estetyka jest bardzo wyjątkowa:)

emila
Gość

fajny wpis