#013 PASJONATKA – Interaktywna Ola

Ola Gościniak – mówi o sobie, że jest INTERAKTYWNA. Uwierzcie mi! Nie kłamie. Dla niej SEO, HTML czy CSS to chleb powszedni. To coś, czego może nauczyć się każdy. Prowadzi bloga JESTEM INTERAKTYWNA oraz grupę wsparcia „Jesteśmy Interaktywne WWW WordPress SEO GA”. Autorka książki „BĄDŹ ONLINE.

 

Przede wszystkim Olu bardzo ci dziękuję, że pomimo wielu obowiązków biznesowych oraz macierzyńskich znalazłaś czas dla mnie oraz moich czytelników. 

1/ No właśnie, w jaki sposób godzisz te obowiązki? Bo powiedzmy sobie szczerze: prowadzisz firmę, bloga, bierzesz udział w różnego rodzaju konferencjach offline i online, prowadzisz webinary, przygotowujesz kursy, e-booki, wyzwania, podkast. Dodatkowo aktywność w Social Mediach na FB, Instagramie, LinkedIn itd. Sporo tego. A w tym wszystkim jeszcze malutkie dziecko. Jak się w tym wszystkim odnajdujesz? Jak radzisz sobie z planowaniem tych wszystkich aktywności?

 

Ola: Jak tak o tym mówisz, to rzeczywiście brzmi to imponująco, ale fakt jest taki, że aktualnie opiekuję się głównie moją roczną córeczką i pracuję około 2-3h w tygodniu. Jak to możliwe? Kluczem jest organizacja czasu, recykling treści, automatyzacja i zlecanie zadań innym osobom.  Dzięki temu mogę przygotować kwestie merytoryczne do swoich kursów, webinarów, czy e-booków. Dużo ułatwiają mi także takie rozwiązania, jak nagrywanie video na bazie, którego powstaje kilka oddzielnych materiałów na bloga, YouTube, czy strony z podkastami. Przestałam także robić wszystko sama – mam wirtualną asystentkę, zlecam transkrypcje, montaż filmów i audio, a także wykonanie grafik. Dzięki takiemu rozwiązaniu mając kilka godzin w tygodniu jestem w stanie ciągle tworzyć nowe produkty, wyzwania i rozwijać Jestem Interaktywna.

 

2/ Dość długo miałam przekonanie, że CSS, HTML, SEO, GA to rzeczy, którymi interesują się wyłącznie mężczyźni. Zresztą myślę, że takie przekonanie nadal wiele osób ma zakorzenionych. Bardzo kojarzyło mi się ono z programowaniem. W momencie kiedy poznałam Ciebie odczarowałaś ten świat. Jak i kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z komputerami? Kiedy stałaś się INTERAKTYWNA?

 

Ola: Pierwszy komputer Atari dostałam na szóste urodziny, później na komunię komputer z Windowsem. Pierwszą stronę napisałam już w podstawówce, a już w dzieciństwie bawiłam się z dziadkiem…opornikami! Myślę, że to także było czynnikiem, który wpłynął na moje zainteresowania 😊  Później wybrałam studia techniczne, a po studiach założyłam swoją firmę, w której na początku wykonywałam strony WWW na zlecenie. Także czuję, że jestem INTERAKTYWNA od zawsze! To jestem po prostu JA, a teraz coraz częściej więcej kobiet tworzących samodzielnie swoje strony WWW!

 

interaktywna

 
3/ Z czym kojarzy ci się słowo pasja? Czy „od zawsze” wiedziałaś, że będziesz zajmowała się właśnie stawianiem stron www czy też uczeniem tego innych?

 

Ola: Teraz pasja kojarzy mi się z radością, satysfakcją i uśmiechem, gdy pracuję i widzę, że to, co robię pomaga innym w realizacji ich pasji. Ale nie zawsze tak to wyglądało.

Totalnie nie wiedziałam, że będę się zajmować nauką tworzenia stron WWW. Nigdy nie widziałam się w roli nauczycielki, mam w rodzinie wiele nauczycieli i widziałam, jaka jest to trudna i wymagająca praca.

Kiedyś pasja była dla mnie czymś, co się robi tylko dla siebie, do szuflady, tylko dla funu i właśnie tym było dla mnie od podstawówki tworzenie stron internetowych. Czymś, co robiłam dla siebie, do szuflady — część z nich nawet nie była dostępna publicznie w Internecie. Nawet jak grałam na gitarze to tylko w zaciszu domowym, nigdy publicznie. Nie wiem z czego to wynikało. Chyba po prostu nie miałam w małym miasteczku zbyt wielu wzorców osób, które wiązały swoją pracę z pasją. Na początku nawet chciałam wiązać swoją przyszłość z biologią i chemią, lubiłam te przedmioty. Może nie porywały mnie tak, jak tworzenie stronek, no ale tamto to przecież była wtedy dla mnie “tylko pasja, coś dla mnie”.

Zmieniło się to później, pod wpływem chwili, gdy zawożąc podanie do liceum na profil bio-chem usiadłam pod sekretariatem na schodach i zaczęłam się zastanawiać, co ja robię! Nie wiem, co to było, czy natchnienie jakieś, czy przeczucie, ale skreśliłam wtedy bio-chem, wpisałam mat-inf i tak właśnie ta chwila miała duży wpływ na moje życie.

Teraz inaczej postrzegam pasje i wiem, że może być to sposób na życie.

 

4/ Prowadzenie własnej firmy jest bardzo wymagające. Dlaczego nie wybrałaś ciepłej, dobrze płatnej posadki w korporacji?

 

Ola: Na studiach pracowałam w kilku miejscach, tworzyłam oprogramowanie dla szpitali oraz mniejsze stronki internetowe dla biznesów małych, dużych, a także duże dla korporacji. Jednak nie odpowiadało mi to, że miałam nad sobą szefa, decyzje co i kiedy mam robić. Moja niezależność płakała od tego. Nie było to rozwiązanie dla mnie. Po studiach stwierdziłam, że chcę spróbować ze swoją firmą. Samodzielne organizowanie czasu, pracy, jak i rozwijanie firmy spodobało mi się na tyle, że nie zmieniłabym tego na ciepłą posadę w korporacji. Od kilku lat prawdziwą przyjemnością jest dla mnie realizowanie swojej misji, by jak najwięcej osób mogło o sobie powiedzieć, że są interaktywni, ogarniają kwestie techniczne i się tego nie boją!

 

5/ Zawsze jesteś uśmiechnięta, entuzjastycznie nastawiona do życia. Nigdy nie pokazujesz, że masz zły dzień. Jak to robisz?

 

Ola: Myślę, że jak każdy mam gorsze dni. Staram się wtedy wyciszyć, zrobić dzień offline, spędzić czas z rodziną i skupić na odpoczynku. Na co dzień bardzo dbam o to, by utrzymywać równowagę między pracą a resztą życia. Pewnie z tego powodu tego nie widać, bo nie ma mnie wtedy online.

 

Kocham marzyć. A TY? Dla rozluźnienia mam kilka pytań z innego obszaru.

 

6/ Gdybym była złotą rybką, o co byś mnie poprosiła?

Ola: O kolejne życzenie 😉

 

7/ Kiedy jesteś zmęczona (a wiem, że przy małym dziecku o to nie trudno), jak sobie radzisz?

 Ola: Idę spać wcześniej razem z Agusią, spanie to najlepszy sposób na zmęczenie 😉

8/ Czy uważasz, że się spełniłaś? Co uważasz za swój sukces życiowy?

Ola: Myślę, że spełnianie się to ciągły proces i on jest w tym wszystkim najważniejszy, a zarazem najciekawszy. Ale na pewno duży wpływ mają na to momenty, w których czytam, jak inni spełniają swoje marzenia z moimi e-bookami, kursami i darmowymi materiałami to wtedy czuję się spełniona i mam energię do dalszego działania!

Mój sukces życiowy to szczęśliwa rodzina i praca, dzięki której mam dla niej więcej czasu. Zresztą wydanie pierwszej książki samodzielnie to też nie było byle co 🙂

9/ Chciałabyś coś od siebie przekazać moim czytelnikom?

Ola: By nie bali się działać! Często odwlekamy wszystko w nieskończoność przez swoje obawy, a potem jesteśmy źli, że nie zaczęliśmy wcześniej i straciliśmy tylko czas. Tak naprawdę te obawy zawsze gdzieś będą, dlatego, zamiast czekać na idealny i magiczny moment lepiej bać się, ale działać 🙂

 

Chcesz przeczytać pozostałe wywiady z serii #PASJONATKA? Tak? Zajrzyj tutaj.

I daj znać koniecznie w komentarzu jak ci się wywiad podobał. Porozmawiajmy.

 

Agnieszka Herman

 

Do zaczytania kochana 🙂

Agnieszka Herman

Leave a reply

Comment
Name
E-mail