#011 PASJONATKA – Edyta Niewińska o tym co znaczy być silną kobietą?

 

Edyta Niewińska – pisarka, autorka trzech powieści: „Kosowo” (2012), „Levante” (2015) i „Pod powierzchnią” (2018). Z wykształcenia socjolog sztuki oraz trenerka międzynarodowych organizacji pozarządowych w temacie praw człowieka. Na stałe mieszka w Andaluzji, nieustannie podróżuje. Członkini ASECAN – Andaluzyjskiego Stowarzyszenia Scenarzystek i Scenarzystów. Powieści i recenzje pisze po polsku, scenariusze filmowe – po angielsku i hiszpańsku. 

Jej debiutancka powieść „Kosowo” (Mademesis, 2012) została entuzjastycznie przyjęta przez czytelników i krytykę, zyskując miano portretu własnego współczesnych trzydziestolatków. Opowiadanie „One night stand” opublikowane w tomie „Bookopen. Bo po trzydziestce wiele się zmienia” (Nowy Świat, 2013) ugruntowało jej pozycję jako autorki psychologicznych opowieści pełnych prostych, tnących głęboko jak skalpel zdań. Kolejna książka „Levante” (BookFlow, 2015) przyniosła pisarce popularność jako specjalistce od trudnych tematów. Związki międzyludzkie, seksualność, trudne wybory życiowe, lęki trzydziestolatków, poszukiwanie siebie, własnej tożsamości i utraconego czasu – wyzwania pokolenia po transformacji Niewińska opisuje z odwagą i bezkompromisowo. Widać to też w jej najnowszej powieści “Pod powierzchnią” (Pisarskie Olśnienia, 2018), która została znakomicie oceniona przez krytyków, między innymi za odwagę poruszania tematu tabu – o związkach wynikających ze współzależności, a nie z miłości.  

Edyta Niewińska została w październiku 2019 roku członkinią komisji decydującej o nominacjach do nagród Kina Andaluzyjskiego w kategoriach: dokument, krótki metraż krótki metraż dokumentalny i książka o kinie. Wiedzę Edyty i jej kompetencje doceniają zagraniczne organizacje i festiwale. Edyta Niewińska jest członkinią ASECAN – Andaluzyjskiego Stowarzyszenia Scenarzystek i Scenarzystów. Stowarzyszenie posiada wieloletnie tradycje, zostało założone w 1982 roku jako pierwsze w Hiszpanii stowarzyszenie scenarzystów. Obecnie gildia skupia scenarzystów, pisarzy i krytyków filmowych pracujących i mieszkających w Andaluzji. Jej zadaniem statutowym jest promocja sztuki audiowizualnej, w szczególności andaluzyjskiej oraz promocja kultury audiowizualnej i scenariopisarstwa.

Nagrody filmowe Premios Asecan del Cine Andaluz przyznawane są od ponad trzydziestu lat. W swojej formule przypominają „Critic’s Choice Awards” – komisje złożone z członków gildii ASECAN nominują filmy w dwudziestu trzech kategoriach, w tym dla najlepszego filmu, za reżyserię, scenariusz czy filmy dokumentalne. Nagrody przyznawane są we współpracy z fundacją SGAE – hiszpańskim stowarzyszeniem pisarzy i wydawców. 

 

„Pod powierzchnią” to książka o kobiecej sile i wytrwałości. O odwadze do życia po swojemu. O tym, że nawet w sytuacji pozornie bez wyjścia wciąż możemy zachować godność i moc decydowania o swoim losie. Napisana doskonałym językiem – sprawia, że chcesz jej więcej i więcej… A jednocześnie nie możesz się oprzeć pokusie sprawdzenia „co dalej” i pochłaniasz ją w jedną noc. 
Małgorzata Żebrowska, recenzentka, pisarka

 

 

Niewińska tworzy prozę intymną – szanując emocje bohaterek, szanuje też emocje czytelników. Nie mówi im, co mają czuć i myśleć, lecz pozwala odnaleźć w losach bohaterek ślad własnych doświadczeń i przeżyć.   
Przemysław Poznański, krytyk literacki

 

To tyle faktów w dużym skrócie.  A teraz czas na niezwykłe spotkanie z Edytą Niewińską.

 

 

Edyta Niewińska

 

 

Edytko, bardzo zaintrygowały mnie opinie oraz opisy Twojej najnowszej książki „Pod powierzchnią”. Czytając je poczułam, że jest to książka dla mnie i troszkę o mnie z przeszłości. Poczułam, że muszę ją mieć i koniecznie przeczytać. Skąd pomysł na jej fabułę? Czy ma ona jakieś punkty styku z Twoim życiem?

 

Edyta Niewińska: Dziękuję za piękne słowa. Historia Laury jest moją historią, choć Laura nie jest mną. Natomiast historia Susany jest mi zupełnie obca, to nowy dla mnie obszar eksplorowania emocji, odczuć i wrażeń. Nigdy nie miałam takich problemów, jak Susana, a jej osobność jest od mojej tak odległa, jak najdalsza galaktyka. Laurę rozumiem lepiej, choć i tak w wielu sytuacjach nie zachowałabym się jak ona. Lubię ją, ona mnie zaskakuje. Susana każe mi się zastanowić nad moim życiem, ale też nad tym, jak postrzegam i jaką pozycję przyjmuję wobec ludzi, którzy są tak bardzo odmienni ode mnie. Pisanie powieści to dla mnie nieustanny obszar eksploracji siebie, swoich granic, ale też obserwowania i poznawania świata i ludzi.

 

Mam wrażenie, że ta powieść powinna być punktem obowiązkowym dla kobiet po przejściach, które nie potrafią sobie poradzić z trudnościami losu. Ukazuje ona siłę kobiet w obliczu wyzwań stawianych im przez życie. Niestety bardzo często zbyt łatwo poddajemy się i nie wiemy co dalej zrobić ze swoim życiem. Tak sobie myślę, że w takich momentach ważne jest nastawienie do siebie oraz zmian zachodzących w naszym życiu, bo przecież nie wszystko co w danej chwili jest dla nas tragedią, tak naprawdę nią jest. Z czasem okazuje się, że pojawiła się w naszym życiu, aby nas przed czymś ustrzec. Co o tym myślisz?

 

Edyta Niewińska: Wiesz, zarówno Susana, jak i Laura nie wiedzą co zrobić ze swoim życiem, kiedy wszystko im się sypie jak domki z kart. Laura jest impulsywna, umie zawalczyć o siebie, odkrywa w sobie tę siłę do walki, ale jej pierwsza myśl to: uciec. Ucieka więc na Gran Canarię, zabierając przy okazji ze sobą bezwolną Susanę, która dryfuje po falach życia czekając na coś, co ją zmieni. Zmienia je spotkanie, wyzwala w nich obu siłę, lepsze rozumienie siebie, swoich potrzeb i pragnień. Ale przede wszystkim – obie kobiety postanawiają być samodzielne. My, wbrew pozorom, mamy w życiu mało samodzielności, bo tak skonstruowany jest nasz świat. To świat zależności: jeśli co, to tamto. Jeśli on to, ja to. I tak dalej, tak to wygląda.

Wchodzimy w to, tak nas wychowano, robimy co trzeba. I w pewnym momencie życia pytamy siebie same: a gdzie w tym wszystkim ja jestem? Nie zawsze mamy możliwość ucieczki od życia, zrobienia sobie wolnego na tydzień czy na miesiąc, żeby pobyć sama ze sobą. Dlatego też czytamy powieści, oglądamy filmy – uczymy się na doświadczeniach innych kobiet. Czy tragedia się zdarza, by przed czymś nas ustrzec? Nigdy nie patrzyłam na to z tej strony, ale jest w tej myśli coś pociągającego. Może to temat na kolejną książkę?

 

Edyta Niewińska "Pod powierzchnią"

 

Cofnijmy się nieco w czasie. Co było w Twoim życiu takim impulsem, który sprawił, że zapragnęłaś zostać pisarką? Czy zawsze kochałaś pisać i wiedziałaś, że nią będziesz czy może jakieś wydarzenie sprawiło, że tak się stało?

 

Edyta Niewińska: Pisałam od lat nastoletnich, więc w zasadzie większość mojego życia to świadome pisanie. Pisarz to ten, który pisze. Więc nie musiałam tego pragnąć – ja po prostu któregoś dnia odkryłam, że jestem pisarką i zaczęłam pisać więcej, bardziej świadomie. Przełomowa w moim życiu była chwila, w której uświadomiłam sobie, że nie każdy potrafi pisać i że ja umiem coś, czego większość ludzi nigdy nie będzie umiała. Wtedy pojawiło się też poczucie odpowiedzialności za to, co piszę – noszę je ze sobą do dzisiaj.

 

Oprócz tego, że piszesz cudowne powieści, tworzysz też wspaniałe kursy online. Sama uczestniczyłam w kursie „Bohater doskonały”, a obecnie „Duet doskonały”. Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten pierwszy dał mi ogromną wartość, czego kupując go, nie spodziewałam się. Dał mi odwagę. Nadal nie piszę fachowo, ale przede wszystkim nie boję się tego robić. Pokazałaś mi zupełnie inne spojrzenie na pisanie. Pozwalam sobie na eksperymentowanie i sprawdzanie. Mój lęk do pokazywania światu tego co napisałam wyniesiony był jeszcze ze szkoły podstawowej. Zawsze stałam w cieniu brata, który w pisaniu był i jest świetny.

Czy masz sygnały od innych uczestników, co dają im Twoje warsztaty? Bo tak sobie myślę, że nie zawsze tu o odwagę chodzi.

 

Edyta Niewińska: Dziękuję Ci za te słowa, są dla mnie bardzo ważne. Wiesz, tak naprawdę chyba każdy odkrywa dzięki moim szkoleniom coś innego. Coś, czego w danym momencie potrzebuje. Ale przede wszystkim widzę, że uczestnicy moich szkoleń odkrywają w sobie wielką wrażliwość oraz nieskończone pokłady kreacji. Myślę też, że odwaga do pisania pojawia się dzięki pracy ze mną bardzo często – kultura i społeczeństwo polskie niezbyt sobie ceni artystów, stąd nie dostajemy wzmocnienia jako twórcy, często nawet nie otrzymujemy go ze strony najbliższych.

Widzę to bardzo mocno z mojej pozycji – mieszkam w Hiszpanii, gdzie artysta jest kimś niezwykłym, a do tego wybrałam sobie partnera, który mnie ceni jako artystkę i jest w stanie zrobić wszystko, żeby mnie w pracy twórczej wspierać, co nieraz już udowodnił działaniami. Moim celem więc nie jest zachęcanie piszących do walki o to, by och traktowano z szacunkiem – bo walka wyczerpuje, żadna walka nie jest dobra. Wszystko, co robię, robię po to, żeby każdy, kto ma okazję pracować ze mną, uwierzył, że jest twórcą, dostrzegł swój potencjał i stworzył swój własny świat, w którym będzie bezpieczny i będzie miał warunki do rozwoju twórczego. Dzięki temu kilka osób, z którymi pracowałam, wydało już swoje książki. 

 

 

Edyta Niewińska

 

Jestem ciekawa co sądzisz o odkrywaniu talentów za pomocą testu Gallupa. Czy znasz swoje talenty? Czy raczej w życiu kierujesz się swoją intuicją i takim poczuciem, że wiesz w czym jesteś dobra, tym co kochasz robić?

 

Edyta Niewińska: Nie robiłam testów Gallupa szczerze mówiąc, bo ja doskonale wiem, w czym jestem dobra i umiem to wykorzystać w mojej pracy, ale też w życiu codziennym. Ale wiem, że wyniki testów Gallupa dla wielu osób są odkryciem, które zmienia ich życie i wydobywa ich potencjał. Wierzę, że każde narzędzie, które prowadzi do samopoznania i do odkrycia swoich wewnętrznych mocy jest wartościowe. Ja mam z jednej strony znakomitą znajomość siebie i swoich mocnych, ale też słabych stron, z drugiej strony mam świetną intuicję, która uczy mnie słuchania siebie i swoich potrzeb, a z trzeciej strony mam umiejętność obserwowania siebie w czasie i zauważania najdrobniejszych zmian.

Poczułam spokój w sobie w momencie, kiedy zrozumiałam i przyjęłam w pełni fakt, że życie to nieustanny proces i ciągłe zmiany. I wtedy dopiero ujawniłam cały swój potencjał. On też się zmienia, trzeba umieć to uszanować. Pewnie i talenty się zmieniają w czasie, a przynajmniej ich konfiguracje. Przecież nie jest tak, że jesteśmy dobrzy tylko w jednej rzeczy. Jest tych obszarów więcej, ale nikt nam nie powiedział, że tak może być, tak jest dobrze i że na rozwój każdego z talentów przyjdzie czas.

 

W moim życiu bardzo ważne są autentyczne relacje z drugim człowiekiem. Ostatnio usłyszałam, że jesteś Królową Komunikacji, więc pewnie budowanie dobrych relacji przychodzi ci bardzo naturalnie. W jaki sposób zaskarbiasz sobie serca ludzi?

 

Edyta Niewińska: Ojej, Królowa Komunikacji to brzmi pięknie! Jestem wzruszona, ale tak, to od dziecka był mój mocny talent – umiejętność słuchania ludzi, słyszenia tego, co zawierają pomiędzy słowami i odpowiadania na ich prawdziwe potrzeby. Czym zaskarbiam serca ludzi? Tym, że jestem bezkompromisowo sobą – bywam zadziorna, czasem nawet niesforna, bywam też stanowcza i wymagająca, ale przede wszystkim jestem ludziom i światu życzliwa. Czasem głośna, zabawna i impulsywna, czasem refleksyjna i wyciszona, w zależności od tego, w jakim momencie mojego życia jestem. Myślę, że kluczem do każdego serca jest szacunek do drugiego człowieka. A to wyniosłam z domu i tak już mam od dziecka.

 

Pod powierzchnią

 

 

Czym dla Ciebie jest pasja?

 

Edyta Niewińska: Życie jest pasją! Nie wiem, zawsze mam trudność z odpowiedzią na to pytanie. Pasja jest dla mnie nierozłączna z życiem, z działaniem, z planowaniem, z podążaniem w kierunku wyznaczonych sobie celów, z przyjemnością związaną z ich osiąganiem. Pasja to życiowa energia, dzięki której chce się otworzyć oczy i zacząć dzień od nowa. Nie umiem tego opisać inaczej.   

 

Edyta Niewińska

 

Uwielbiam czasem pomarzyć. Mam nadzieję, że Ty również i odpowiesz mi dodatkowo na kilka pytań troszkę z innej beczki.

 

Wyobraź sobie, że jako złota rybka mogę spełnić 3 Twoje marzenia. Zdradzisz jakie by one były?

 

Edyta Niewińska: Ojej, ja zawsze byłam w tym bardzo, bardzo kiepska! Ja spełniam swoje marzenia, więc nie marzę o złotych rybkach… Ale dobrze, zamknę oczy i spróbuję. Aż trzy życzenia? Bardzo życzliwa ta złota rybka… W takim razie poproszę, żeby film na podstawie mojej powieści „Pod powierzchnią” i na podstawie napisanego właśnie ostatnio przeze mnie scenariusza obejrzały miliony kobiet i żeby każda z nich zaczerpnęła z tej historii siłę dla siebie. Drugie… żeby wszystkie napisane przeze mnie powieści – te, które już są i te, które napiszę – zostały wydane po hiszpańsku i po angielsku, żeby mogło przeczytać je jak najwięcej kobiet na świecie i żeby powieści te zmieniały życie tych kobiet na lepsze.

Ufff, to trudne jest… Trzecie – żebym mogla uczyć pisania jak największą ilość osób, które dzięki temu uwierzą, że mają cudowne i ważne dla świata historie do opowiedzenia. Mocno wierzę w to, że każdy z nas nosi w sobie ważną dla świata historię, a pisanie zmienia świat – nasz osobisty i ten na zewnątrz.

 

Moim ulubionym sposobem relaksu jest………..

 

Edyta Niewińska: Bycie w przyrodzie. Najczęściej w lesie, a już najlepiej w górach i w lesie. Uwielbiam chodzić po górskich ścieżkach, zmęczyć się, posłuchać wiatru szumiącego w korze drzew i poczuć promienie słońca na twarzy. Uwielbiam też słuchać grzmotu fal oceanicznych, jak się rozbijają na nadbrzeżnych skałach. Bycie w bliskości, a jeszcze lepiej – w jedności w przyrodą, to najlepszy sposób relaksu.

 

Edyta Niewińska

 

Moim największym w życiu sukcesem jest …………..

 

Edyta Niewińska: Bycie sobą. I docieranie do serc kobiet z historiami, które mają moc zmieniania ich życia.

 

Czy chciałabyś coś przekazać od siebie moim czytelniczkom?

 

Edyta Niewińska: Szukajcie swojej wewnętrznej siły i czerpcie z niej obficie. Każda z was jest silna, nawet wtedy, gdy przeżywacie momenty słabości. Siła nie istnieje bez słabości, dopełniają się jak dzień i noc. Bądźcie więc dla siebie dobre, wyrozumiałe i bądźcie silne. Dla siebie, dla innych – dla waszych córek, które od was będą się uczyć, co znaczy być silną kobietą.

 

I tym pięknym przesłaniem chcę Cię zachęcić do przeczytania książek Edyty Niewińskiej oraz do zadbania o swój stan duszy.

Więcej możesz znaleźć na stronie EDYTY NIEWIŃSKIEJ

 

 

Agnieszka Herman

Do kolejnego zaczytania :-*

Agnieszka Herman

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o